EWA MATUSZEWSKA: Czas wyborów najtrudniejszych.  W Polsce 4 czerwca 2017 obchodzono dwa święta.

Były to:  rocznica wyborów’89 i święto Zesłania Ducha Świętego. 28.rocznica pierwszych, nie w pełni wolnych wyborów, które jednak przyniosły Polsce wolność,  nie miała charakteru uroczystości państwowych. Władza uznała, że nie jest to okrągła rocznica, więc nie ma powodu do świętowania. Moim zdaniem ONI powinni jednak codziennie dziękować Bogu (w odróżnieniu od NAS) i świętować każdą rocznicę, a nawet miesięcznicę 4 czerwca 1989, bo dzięki temu dniowi są w parlamencie i rządzie, w spółkach skarbu państwa i na czele ważnych instytucji kultury.

Zesłanie Ducha Świętego według Dziejów Apostolskich to wydarzenie, które nastąpiło w pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu Jezusa. Na zebranych w wieczerniku apostołów zstąpił wówczas Duch Święty, a oni zaczęli przemawiać w wielu językach. Dzięki temu zostały przełamane wszelkie bariery między ludźmi, ludzkość zjednoczyła się na nowo w Duchu Świętym, a św. Paweł napisał, że „nie ma już Greka ani Żyda”, przewidując że wkrótce wokół apostołów zgromadzą się wszystkie narody i wszystkie języki.

Że tak się nie stało, przekonujemy się niemal codziennie. W poniedziałek, 22 maja 2017, w Manchester, po koncercie Ariany Grande, amerykańskiej wokalistki, ulubienicy dzieci i nastolatków, w hali Manchester Arena nastąpiła eksplozja. Zginęły 22 osoby, w tym dzieci, a 64 zostały ranne. Zamachowcem okazał się 22-letni Salman Abedi. Brytyjczyk libańskiego pochodzenia.

Wielka Brytania ponownie pogrążyła się w żałobie w sobotę, 3 czerwca 2017. Przed północą rozpędzona furgonetka wjechała w ludzi w okolicach London Bridge. Zastrzelono trzech zamachowców, policja w oficjalnym komunikacie poinformowała, że sześć osób nie żyje, a 48 zostało rannych i przewiezionych do szpitala. Kolejny atak tego wieczoru nastąpił w Borough Market. Na ulicach pojawiło się kilku nożowników, którzy atakowali przypadkowych ludzi. Jedna osoba nie żyje.

Według policji sprawcami zamachu przy London Bridge byli 27-letni Khuram Shazad Butt i 30-letni Rachid Redouane. Obaj mieszkali od dawna we wschodniej dzielnicy Londynu, Barking. Butt miał żonę i dzieci. Trzecim zamachowcem był 22-letni Youssef Zaghba, syn Włoszki i Marokańczyka.

Bezprzykładne okrucieństwo zamachów terrorystycznych budzi na świecie przerażenie i chęć odwetu. Dotyka ona również ludzi uciekających przed wojną, wywołaną w ich krajach przez muzułmańskich radykałów. Opinia publiczna, wyrażana w Polsce na forach internetowych, nawołuje do nieprzyjmowania   uchodźców z krajów muzułmańskich. Nie ma znaczenia, że dwaj zamachowcy to obywatele brytyjscy, a trzeci pochodził z Włoch.

Jeden z komentarzy był szczególnie podły i przy tym głupi. Nie skopiowałam go, niestety, ale ogólny wydźwięk był taki: „no i widzicie, wy Europejczycy, liberałowie, lewacy, obrońcy praw człowieka! Nasza ksenofobiczna, zaściankowa Polska, nasz Ciemnogród, jak nas nazywacie, jest bezpieczna! A w waszej Europie co i rusz muzułmańscy terroryści pokazują, na co stać islam, by zniszczyć cywilizację Zachodu”.

Przekonanie, że nic nam nie grozi, bo nasza chata z kraja, może okazać się niebezpiecznym złudzeniem. Świat przestał być bezpieczny i trzeba się z tym liczyć. Atak może nastąpić o każdej porze i wszędzie.

Dziś, w środę 7 czerwca, została zaatakowana stolica Iranu, Teheran. Jeden z napastników, którzy zaatakowali parlament, wysadził się w powietrze. W tym samym czasie pod mauzoleum ajatollaha Chomeiniego doszło do drugiego ataku, w którym wysadzili się dwaj zamachowcy. W wyniku napaści zginęło 12 osób, 39 jest rannych. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie.

A politycy, nie tylko w Polsce, wykorzystują sytuację, by ugrać swoje – manipulując ludzkim przerażeniem, oburzeniem, szczując jednych przeciw drugim. Przekonując, że tylko rządy silnej ręki mogą uchronić świat przed terrorystami, zaś ograniczenie swobód obywatelskich wyjdzie tylko nam wszystkim na dobre.

Czy z lęku przed terrorystami można zgadzać się na wszystko, co odbiera nam wolność? Czy uprawnione jest myślenie, że trzeba wybierać między bezpieczeństwem a wolnością? Te pytania będziemy musieli zadawać sobie coraz częściej i każdego dnia dokonywać wyborów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *