Ewa Matuszewska: Osobisty sekretarz Pana Marszałka

Nie planowałam zakończenia czytania tej książki właśnie dziś, w 99.rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Ale tak wyszło.

„Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie” Joanny Kuciel-Frydryszak zbiegła się w czasie z wieczornym słuchaniem w Dwójce „Ścieżki obok drogi”, czyli wspomnień poetki z okresu jej pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, gdzie od roku 1918 zatrudniona była jako urzędniczka. Z MSZ trafiła w roku 1926 do Ministerstwa Spraw Wojskowych, na stanowisko osobistego sekretarza marszałka Józefa Piłsudskiego, o którym zawsze pisała i mówiła” Pan Marszałek”.

Urodzona we Lwowie nieślubna córka Barbary Iłłakowiczówny i szanowanego, żonatego wileńskiego adwokata Klemensa Zana, syna „Promienistego” Tomasza Zana, bliskiego przyjaciela Adama Mickiewicza, przez wiele lat ukrywała swe pochodzenie. Również data jej urodzenia nie do końca jest potwierdzona – 1888,1889,1892, a może 1893? Wcześnie została sierotą, matki nie prawie pamiętała, ojca nawet nie znała, zaś jej wychowaniem i edukacją, bardzo staranną trzeba przyznać, zajęła się Zofia Buyno z Plater-Zyberków.

Maturę zdała w Petersburgu w roku 1910, cztery lata później uzyskała absolutorium z filologii polskiej i angielskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Jej debiutem poetyckim (tom wierszy „Ikarowe loty”), opublikowanym gdy Kazimiera Iłłakowiczówna miała 20 lat, zachwycili się Stefan Żeromski i Jarosław Iwaszkiewicz. Ostatni tomik, „Odejście w tło”, ukazał się w roku 1976.

Między „Ikarowymi lotami” a „Odejściem w tło” powstało wiele innych, cenionych zbiorów poezji i utworów prozatorskich. Wydawać by się mogło, że „Iłła”, tak zwana przez przyjaciół, powinna czuć się spełniona jako poetka. Ale tak nie było. Najbardziej zdumiewające jest w jej biografii to, że swej twórczości nie traktuje poważnie. Zawsze podkreślała za to, jak ważna była dla niej praca urzędnika w służbie odrodzonego państwa polskiego i sekretarzowanie Józefowi Piłsudskiemu.

Początkowo „Iłła” nie wzbudzała we mnie sympatii, mimo jej trudnego dzieciństwa i niezwykłych dokonań na froncie I wojny światowej. Oschła, potrafiąca postawić na swoim wbrew wszystkiemu i wszystkim, pisząca przepiękne wiersze, a jednocześnie nie szanująca swej twórczości, bałwochwalczo wpatrzona w „Pana Marszałka”, tłumacząca wszystkie jego posunięcia, nawet te związane z życiem prywatnym (eufemistycznie dziś je nazywając „niezgodnymi z normami moralnymi”).

Kult „Pana Marszałka” towarzyszył jej do końca życia, zaś opinia sanacyjnej urzędniczki uniemożliwiła funkcjonowanie w PRL-u. Chciała wrócić do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, nie mogąc pojąć, że to już zupełnie inne ministerstwo. Uważała z całą naiwnością, że sumienny, rzetelnie wykonujący swe zadania urzędnik państwowy powinien być przydatny w każdym ustroju.

Jej wierszy nie wydawano, po powrocie z emigracji w Rumunii nie miała własnego mieszkania, żyła Poznaniu, w wynajętym pokoju „przy rodzinie”. Utrzymywała się z udzielania lekcji języków, a znała ich kilka: rosyjski, angielski, francuski, niemiecki, rumuński i węgierski. Zajmowała się też tłumaczeniami, jej przekład „Anny Kareniny” do dziś uważany jest za najlepszy, choć poetka nie była z niego zadowolona.
Perfekcjonistka w pracy i ascetka, ograniczająca swe potrzeby materialne do minimum, niezależna do przesady, za nic nie chcąca absorbować swą osobą innych. Znała swą wartość, ale wybrała samotność, twierdząc że nie nadaje się do małżeństwa jako „osoba pomylona”.

Z rosnącym smutkiem i żalem czytałam opowieść o „Ille”. Podupadająca na zdrowiu, z roku na rok coraz gorzej widząca z powodu jaskry, wycofana z życia kulturalnego i społecznego, zmuszona do korzystania z pomocy życzliwych i serdecznych, ale obcych ludzi, płaciła wysoką cenę za swą niezależność, za życie pod prąd. Nie zastanawiała się, czy było warto. Dla mnie, odkrywającej jej twórczość od nowa, zapewne tak…

Joanna Kuciel-Frydryszak: Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie. Wydawnictwo MARGINESY, Warszawa 2017.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *